10.06.2011

Mitsubishi ASX 1.8 DI-D MIVEC 2WD Invite - Nowy król swojej klasy?

Tagi: ASXautomitsubishi
Mitsubishi ASX 1.8 DI-D MIVEC 2WD Invite - Nowy król swojej klasy?
Mitsubishi ASX 1.8 DI-D MIVEC 2WD Invite - Nowy król swojej klasy?

Mitsubishi - dla większości ta japońska marka kojarzy się jedynie z Lancerem Evo, dla tych którzy są zapaleńcami jazdy w terenie ze wspaniałym Pajero, a dla trochę starszych pasjonatów motoryzacji z obłędnym 3000GT.

Sprawdź teraz najlepsze kredyty samochodowe!

Poza tym praktycznie nikt nie mówi o pozostałych samochodach tej marki, nie spotkałem się aby ktoś powiedział: „marze o nowym Colt’cie”, albo „muszę mieć Outlandera”. Nie oszukujmy się Mitsubishi zeszło na drugi, albo nawet na trzeci plan w motoryzacyjnym świecie.

Na szczęście nadchodzą zmiany, które mogą zrewolucjonizować postrzeganie marki z Kraju Kwitnącej Wiśni i odmienić stosunek klientów do aut spod znaku trzech diamentów, a najlepszym zwiastunem tego co nas czeka jest bohater dzisiejszego testu, czyli Mitsubishi ASX. Jak sprawuje się na polskich drogach i czy pomoże wrócić Japończykom na szczyty? O tym i o wielu innych rzeczach postaram się wam dzisiaj opowiedzieć, zapraszam na test!

Już nie diament lecz brylant

Nasz bohater to rzeczywiście auto zasługujące na chwile uwagi, szczególnie jeśli bierzemy tylko pod uwagę markę Mitsubishi. ASX to zupełnie nowy model, który wyznacza trendy dla przyszłych modeli japońskiego producenta. Oczywiście przód samochodu jest niemal identyczny jak w Lancerze czy w Outlanderze, z tą różnicą, że reflektory zostały zaprojektowane bardziej finezyjnie i chyba nieco bardziej agresywnie. Takie detale cieszą oko tym bardziej jeśli spojrzymy na przykład Audi, gdzie A4 od A6 nie różnią się od siebie niczym poza gabarytami.

Naturalnie patrząc na charakterystyczny grill naszej testówki od razu będziecie wiedzieć jakiej marki jest to auto, nawet gdyby usunąć sławne trzy diamenty. Według mnie wśród japońskich producentów to właśnie Mitsubishi produkuje obecnie najciekawsze stylistycznie auta, a rzut oka na agresywna twarz ASX tylko to potwierdza. Patrząc z boku na naszego bohatera wydaje nam się on mniejszy niż jest w rzeczywistości, to celowy zabieg szczególnie jeśli producent chce trafić też do żeńskiej części klienteli, poza tym auto wydaje się bardzo zgrabne, dosyć mocno ścięty tył i nie za długa maska tylko dodają mu uroku.

Natomiast istnym strzałem w dziesiątkę jest dla mnie lakier, możecie uważać, że jest zbyt „babski”, lub nawet określać go w bardziej ostry sposób, ale dla mnie jest po prostu wspaniały. Odcień naszego auta jest podobno wzorowany na upierzeniu zimorodka, małego ptaszka, którego spotkać można zarówno w odległej Japonii jak i w naszej ojczystej Polsce. Jedyną rzeczą jaką był zmienił to koła. Umówmy się ASX to nie rasowa terenówka i większość z wyprodukowanych egzemplarzy zapewne nigdy nie zjedzie z twardej drogi, więc baloniaste opony nie są mu potrzebne, za to większe felgi obute w gumy o niższym profilu z pewnością dodałyby mu ekskluzywności i o wiele bardziej pasowałoby do charakteru auta.

Najciekawsza część obchodu czeka na nas jednak dopiero teraz, kiedy dochodzimy do tyłu ASX’a, bo to co widzimy nie przypomina żadnego poprzedniego modelu Mitsubishi i chwała mu za to. Wszystkie inne samochody rzeczonego producenta miały jedną niemiłą przypadłość - absolutnie nudne i pozbawione wyrazu kufry, całe szczęście sytuacja zmienia się o 180 stopni za sprawą nowego crossovera. Po pierwsze reflektory w końcu ktoś wysilił się przy ich projektowaniu i są prawdziwą wisienką na torcie. Jednym zdaniem tył auta ma coś ze starego stylu Mitsubishi, ale wygląda tak znacznie lepiej, że aż trudno uwierzyć, że mógł wyjechać z tej samej fabryki co reszta modeli.

Diament, ale ze skazą...

Czas najwyższy przejść do wnętrza, ale nie spodziewajcie się rewolucji, znajdziecie tu elementy znane ze wszystkich innych aut japońskiej marki. Mamy przed sobą całą masę szarego i czarnego plastiku, który mówiąc wprost nie jest szczególnie miły w dotyku. Od razu widać, że inżynierowie nie postawili na wysoką jakość montowanych materiałów, co akurat jest typowe dla aut z Kraju Kwitnącej Wiśni, tutaj liczy się coś innego.

Po pierwsze ergonomia, a ta w ASX’ie jest wzorowa, mimo że to nie Volkswagen to i tak wiemy co gdzie jest. Sytuację poprawiają też duże przyciski, które choć nie wyglądają powalająco to pomagają w obsłudze systemów pokładowych nawet jeśli musimy się skupić na prowadzeniu auta w gęstym ruchu miejskim, a to przecież środowisko naturalne naszego bohatera.

Sprawdź teraz najlepsze kredyty samochodowe!

Druga mocną stroną wnętrza jest naprawdę spora ilość miejsca, mimo że z zewnątrz auto nie wygląda na duże to w środku przestrzeni jest pod dostatkiem nawet dla piątki pasażerów, a zostanie jeszcze całkiem sporo miejsca na bagaż. Jedyne co szczególnie razi mnie w oczy kiedy wsiadam do ASX to paskudny drążek zmiany biegów, który nie wiem czemu, ale po prostu źle mi się kojarzy, wygląda jakby pochodził z o 20 lat starszego auta. Całe szczęście jego działanie jest bez zarzutu więc chociaż to go usprawiedliwia.

Cieszy za to jednak, że Japończycy wreszcie nauczyli się robić fotele biorąc pod uwagę rozmiary ludzi z Europy, przez to nawet długie trasy za kierownicą nie będą problemem. Powiew świeżości i nowej technologii czuć najbardziej jeśli spojrzymy na zegary, osadzone w głębokich tunelach są czytelne, a przy tym efektowne, ważniejsze jednak to co między nimi. Nie jest to jak w większości samochodów zestaw kontrolek lub wyświetlacz podobny do tego jakie w swoich kalkulatorach stosowało CASIO dobre 15 lat temu. W ASXie mamy przed sobą ciekłokrystaliczny kolorowy wyświetlacz, może to mała rzecz i nie ma większego wpływu na ogólny obraz auta, ale jednak cieszy oko.

Dodatkowym atutem jest spora ilość schowków, o sporej pojemności i to jest szczególnie ważne, bo nie wiedzieć czemu wśród producentów zapanowała moda na upychanie schowków wszędzie gdzie się da, niestety są one na tyle małe, że można tam schować jedynie drobiazgi. Nie jestem kobietą i w całym domu nie mam tylu rzeczy drobnych rozmiarów, aby pochować je w takim aucie, za to zawsze brakuje mi miejsca na coś większego niż paczka papierosów czy okulary przeciwsłoneczne. W Mitsubishi jest zupełnie inaczej, uchwyty na kubki są wystarczająco duże i łatwo dostępne, a różnego rodzaju skrytek jest dokładnie tyle ile potrzeba i mają idealną wielkość.

 Diament rodowy

Doskonały silnik diesla o pojemności 1,8 litra poznaliśmy już przy okazji testu Lancera i mimo większej masy ASX’a nie miałem wątpliwości co do tego, że sprawi się tu idealnie. Miałem jednak obawy co do prowadzenia, bo prawa fizyki są nieubłagane a wysoko postawiony środek ciężkości nie ułatwia sprawy inżynierom odpowiadającym za właściwości jezdne auta. Całe szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne i jeśli nie to, że w naszej testówce siedzi się dosyć wysoko nie odróżniłbym ASX od mniejszego i niżej postawionego Lancera, a to bardzo duży atut.

 Naturalnie możecie zapomnieć o przejażdżce w teren trudniejszy niż piaszczysta boczna droga, ale to nie ma znaczenia bo nasz bohater nawet nie próbuje udawać maszyny do offroadu, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że stylistycznie bliżej mu do BMW X6 niż chociażby do Jeepa Cherokee, a sądzę że to powinien być wielki komplement dla projektantów Mitsubishi. Wróćmy jednak do wrażeń z jazdy.

Dynamika ASX jest bez zarzutu silnik ma sporo mocy, chętnie wchodzi na obroty, określenie „turbodziury” jest mu zupełnie obce, a najlepsze że zadowala się naprawdę małymi ilościami ropy zarówno w trasie jak i w mieście. Spory w tym udział bardzo dobrej skrzyni biegów, dobrze zestopniowana i z precyzyjnym lewarkiem (który wygląda paskudnie) zwyczajnie nie można chcieć więcej.

Podsumujmy te trzy diamenty

Przyszedł czas na podsumowanie ASX’a i muszę wam powiedzieć, że to nie będzie ani trochę trudne, po pierwsze dlatego, że to auto pod żadnym względem nie wzbudziło we mnie mieszanych emocji. Od początku do końca podobało mi się tak samo, uważam że jest najlepszym modelem w ofercie Mitsubishi, poza Lancerem Evo.

Jest zaprojektowany w lekki i wyrazisty sposób, nie znajdziecie w jego karoserii ani jednego nudnego elementu, a przede wszystkim wygląda o wiele ciekawiej niż jego główny konkurent w klasie, czyli Nissan o nazwie brzmiącej jak tropikalna choroba. Szkoda, że projektanci nie zadbali o lepsze wykończenie wnętrza, które niestety odstaje od wyglądu zewnętrznego i z kabiny pasażerskiej zwyczajnie wieje nudą, a sama tylko ergonomia niestety tego nie naprawi.

Na oklaski zasługuje jednak świetny silnik połączony z bardzo dobrą skrzynią. Czy ASX da sobie radę na dzisiejszym trudnym rynku i czy pokona swojego głównego konkurenta Qashqaia? Tego nie wiem, ale jestem przekonany, ze tak dobre auto na dobre zagości na naszych ulicach.

 

Dane techniczne

Mitsubishi ASX 1.8 DI-D MIVEC 2WD Invite

Silnik

turbodiesel, R4, 16 zaw.

Typ zasilania paliwem

wtrysk bezpośredni Common Rail

Pojemność

1798 cm³

Moc maksymalna

110 kW ( 150 KM ), 4000 obr/min

Maks. moment obrotowy

300 Nm, 2000 - 3000 obr/min

Skrzynia biegów

manualna, 6-biegowa

Zbiornik paliwa

63 l

Napęd

napędzane koła przednie

Wymiary (dł./szer./wys.)

4295 x 1770 x 1615 mm

Masa własna / ładowność

1460 / 600 kg

Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń

419 / 1219 l

Spalanie: miasto/trasa/średnie

 6,7 / 4,8 / 5,5 ( średnie testu: 6,5 )

Emisja CO2

145 g/km

Prędkość maksymalna

200 km/h

Przyśpieszenie 0-100 km/h

9,7 s

Cena wersji podstawowej

89 340 zł

Cena wersji testowej

91 640 zł

 

Sprawdź teraz najlepsze kredyty samochodowe!

Marcin Witkowski

 



10.06.2011
Dodaj do

TOP 3 - KREDYTY SAMOCHODOWE

Więcej
Bank
Rata
Prowizja
Oprocentowanie
rzeczywiste
Ocena
klientów
 
Kredyt samochodowy
964.38 PLN
1.00%
6.07%
Kredyt samochodowy
966.29 PLN
1.20%
6.15%
Kredyt samochodowy (z ubezpieczeniem)
987.84 PLN
4.50%
7.13%





  • Jak napisać oświadczenie o wypadku?
    24.05.201624.05.2016
    Jak napisać oświadczenie o wypadku?
    Gdy podczas podróży samochodem zdarzy nam się drobna stłuczka, do której nie musimy wzywać policji, powinniśmy za zgodą wszystkich uczestników zdarzenia spisać oświadczenie. Co powinno znaleźć się w oświadczeniu z kolizji...  »
  • Wypożyczanie samochodów - jak nie stracić kaucji?
    17.05.201617.05.2016
    Wypożyczanie samochodów - jak nie stracić kaucji?
    Decydując się na wypożyczenie samochodu, musimy liczyć się z tym, że wypożyczalnia będzie chciała skorzystać z opcji blokady pieniędzy na naszej karcie płatniczej lub zażąda wstępnej przedpłaty. Jak nie stracić kaucji, korzystając z...  »
  • Niemcy dopłacają do elektryków. A Polska?
    06.05.201606.05.2016
    Niemcy dopłacają do elektryków. A Polska?
    Ponieważ rynek samochodów elektrycznych w Niemczech nie rozwija się tak szybko, jak zakładał tamtejszy rząd, kraj ten zamierza przeznaczyć na rozwój tej gałęzi motoryzacji aż 1 mld euro. Czy w Polsce również możemy liczyć...  »
  • Zgubiona karta pojazdu to nie problem
    02.05.201602.05.2016
    Zgubiona karta pojazdu to nie problem
    Karta pojazdu jest wydawana obowiązkowo do każdego samochodu rejestrowanego w Polsce po 1999 roku. Tego typu dokument jest niezbędny przy rejestracji samochodu. Co zrobić, gdy jednak kartę pojazdu zgubimy?   »
  • Oto 3 najczęściej kupowane samochody w Polsce
    29.04.201629.04.2016
    Oto 3 najczęściej kupowane samochody w Polsce
    Wedle statystyk z roku poprzedniego okazuje się, że Polacy kupują coraz więcej nowych samochodów. Sprzedaż aut w salonach w roku 2015 w porównaniu do roku 2014 wzrosła aż o 8%. Jakie samochody są najczęściej kupowane Polsce?   »
  • Kolejne auta bezzałogowe wyjadą na ulice Chin
    25.04.201625.04.2016
    Kolejne auta bezzałogowe wyjadą na ulice Chin
    Już niedługo samochody autonomiczne będą testowane w warunkach ruchu drogowego w Chinach. Prezes Volvo zapowiedział, że w pierwszej kolejności technologia ta będzie jednak sprawdzona w Szwecji. Kiedy samochody bezzałogowe trafią na drogi Chin?...  »
  • Jak działa leasing konsumencki?
    20.04.201620.04.2016
    Jak działa leasing konsumencki?
    Leasing konsumencki to stosunkowo nowa metoda pozyskania pieniędzy na sfinansowanie samochodu przez osobę niebędącą przedsiębiorcą. Niestety wciąż wielu z nas nie wie, jak działa leasing konsumencki, a szkoda, bo może stanowić dobrą alternatywę...  »